piątek, 28 listopada 2014

Rozdział 1



Siedziałam pod jednym z większych drzew które znajdowało się w pobliskim lesie. Obserwowałam co się dzieje wokół, wsłuchując się przy tym uważnie w odgłosy natury. Promienie słońca ogrzewały moją twarz, a wiatr rozwiewał i tak już rozczochrane włosy. Czułam się bardzo dobrze i mogłabym tak siedzieć godzinami. . . 

Gdyby nie leciała na mnie właśnie wielka kula ognia!!! W ułamku sekundy odskoczyłam w bok i zaczęłam uciekać. Byłam tak oszołomiona, że nawet nie zauważyłam kolejnej. Momentalnie padłam na grunt, który okazał się błotem. Kiedy ogień trafił w pobliskie drzewo, zaczęło one płonąć, a ja szybko wstałam i cała obłocona  zaczęłam znowu biec tym razem poszukując jakiegoś schronienia. Nie wiem czy był to łud szczęścia czy kompletny pech, ale przed trzecim pociskiem uratowała mnie ogromna dziura w którą wpadłam. Niestety skutkiem okazało się to iż kiedy upadłam na podłoże po długim spadaniu skręciłam mocno kostkę u prawej nogi!!!
Zaczęłam drzeć się jak opętana na całą grotę z powodu bólu jaki zaczęłam odczuwać. Po chwili jednak uspokoiłam się, zacisnęłam zęby i spróbowałam wstać. Usiadłam na wielkim głazie i zaczęłam głęboko oddychać. . .
Ale moment, ja tu opowiadam o tym wszystkim, a nawet się jeszcze nie przedstawiłam.
 Nazywam się Emily Hudson i jestem 17-letnią amerykanką która urodziła się i mieszka w USA, a dokładnie w Denver w Kolorado.  Jednak często odwiedzam pewien wspaniały kraj – Polskę, i jestem z nią bardzo związana. Pewnie to takie dziwne połączenie nieprawda? Polska Amerykanka. Chodzi o to że moja mama i jej rodzina z pochodzenia są polakami .Przyjechała 25 lat temu do stanów aby znaleźć porządną pracę i tam właśnie poznała mojego tatę- amerykańskiego żołnierza. Po raz pierwszy spotkali się w jej pracy – (mama jest pielęgniarką) kiedy to tata ranny w czasie misji został przewieziony do szpitala w którym pracowała. No i zakochali się w sobie i po paru latach pobrali. Efektem ich miłości okazałam się ja oraz mój starszy o 2 lata brat- Ethan. Jednak nie chce o nim dużo mówić. . . gdy miałam 10 lat  niespodziewanie zaginął. Szukaliśmy go parę lat  jednak do tej pory nie odnalazł się. Zmienię może temat. Tak więc no, to jestem ja. Co do mojego wyglądu hmm… jest trochę nietypowy. Jestem wysoką, szczupłą blondynką o jasnej cerze. To może normalne za to nienormalne są moje oczy – cały czas się zmieniają! Raz są błękitne, raz zielone ,a czasami nawet szare lub piwne . . . Dodatkowo mam 3 tatuaże- na nadgarstku, na kostce u stopy i za uchem. Co do ubioru można uznać że jestem chłopczycą. Często noszę zwykłe trampki lub adidasy, dżinsy ewentualnie rurki, t-shirty z nadrukami ( kocham) i kurtkę moro którą podarował mi tato. Rzadko ubieram sukienki ( może czasami na ważne okazje). Jedyną ozdobą jaką noszę są plecione bransoletki o różnych kolorach i wzorach które symbolizują pewne okresy w moim życiu. Nigdy się z nimi nie rozstaję.

Ogółem jestem taką zwykłą nastoletnią amerykanką, chociaż od pewnego czasu nie mogę tak o sobie mówić!
Zacznę może od mojej pasji która objawiła się u mnie już w wieku 9 lat. Jest to łucznictwo. Dość takie nietypowe zainteresowanie chociaż, jak na dziewczynę. Pierwszy łuk dostałam kiedy miałam 10 lat ,a pierwsze zawody z tej dyscypliny wygrałam rok później. Zawsze po południu chodzę do znanego mi lasu ,aby poćwiczyć. Drugą pasją jest malowanie i rysowanie,ale to mniej ważne.
Nie chodzi jednak o moją pasję tylko o pewne ,, zdolności’’ o których niedawno się dowiedziałam. Pierwszą okazało się czytanie w myślach oraz dziwne sny. Zdarzyło się że śniłam o tym że moja mama złamie rękę spadając z drabiny i następnego dnia podczas sprzątania spadła i połamała prawy nadgarstek. Często potem takie coś się zdarzało...
Kolejna nadnaturalna umiejętność pojawiła się u mnie 2 lata temu. Późnym wieczorem poszłam spać ,a następnego dnia obudziłam się w lesie jako. . . wilk !!!! Tak prawdziwy wilk. Potem gdy raz na lekcji biologii omawialiśmy temat ptaki i pomyślałam o sokole zaczęłam się w niego zmieniać, na szczęście nikt tego nie widział ( nie wiem czemu ). Próbowałam zmienić się jeszcze w inne zwierze i okazało się że mogę tylko we trzy: sokoła, wilka i geparda.
Teraz też niedawno bo parę miesięcy temu odkryłam że potrafię się sama uleczać. Byłam poważnie chora i lekarze nie wiedzieli co dokładnie mi jest, aż do momentu kiedy zobaczyłam że sama umiem się leczyć.  Później dużo czytałam na ten temat i zaczęłam pomagać mamie w szpitalu lecząc ludzi innymi metodami niż stosowali lekarze. Robiłam to tak żeby nie skapli się ani lekarze ani pacjenci żeby nie mieć później problemów prawnych.
Wszystko to wydawało mi się paranormalne ,ale ja wiem że to prawda. Nikomu o tym nie powiedziałam bo bałam się że uznają mnie za wariatkę. Ok to są Stany Zjednoczone i tu naprawdę dzieją się dziwne rzeczy ,ale o tym co się ze mną dzieje jeszcze nie słyszałam.
Dobra już skończmy temat mojego życia zanim za bardzo się w to zagłębimy. Wróćmy do tego co się właśnie działo. . . 

Przyglądałam się mojej poharatanej, skręconej kostce. Tak naprawdę to całą nogę miałam dość mocno poobijaną. Stwierdziłam że nie mogę panikować i spróbowałam się skupić na tym żeby jakoś ją uleczyć. Udało mi się zlikwidować ból jednak znaki po tym upadku zostały. Wyciągnęłam więc maść z mojej sakiewki którą zawsze ze sobą noszę i posmarowałam obitą nogę. Po chwili wszystko się zagoiło.
Nagle usłyszałam podejrzane głosy… Zaczęłam się im przysłuchiwać.
- Szybko! Chyba tędy pobiegła!- krzyknął ktoś
Momentalnie napięłam mój łuk gotowa by oddać strzał kiedy nagle ujrzałam grupę paru nastolatków. Zaczęli mi się przyglądać jakbym wyglądała na jakiegoś rozbitka. Dobra może tak wyglądałam będąc cała brudna, osmolona i zmęczona. Pomogli mi się wydostać ,lecz gdy tylko wyszłam z tej dziury związali mi ręce, a ja zaczęłam miotać się jak wściekła. Złapali mnie i zaczęli dokądś prowadzić… Szliśmy bardzo długo, a ja zaczęłam tracić siły. Gdy podniosłam głowę aby przyjrzeć się gdzie mnie prowadzą zauważyłam ogromną bramę która wyglądała dość… niestandardowo. Napisane było na niej: ,,OBÓZ  INNYCH’’. Nie za bardzo zrozumiałam tą aluzję.
Powinnam była już jakieś 2 godziny temu być w domu, a tym czasem zostaje prowadzona do jakiegoś obozu który pierwszy raz widzę. Często bywam w tych lasach, a nie pamiętam żeby tu było coś w tym rodzaju.
***
Stoję właśnie na środku dziwnego dziedzińca ( nazwijmy to tak ) a wokół rozciąga się szereg namiotów, domków, baraków itp… Wszędzie krzątają się ludzie jednak na mój widok dosłownie każdy z nich nieruchomieje. Popatrzyłam na wszystkich i ujrzałam młodych ludzi. Chłopak który mnie złapał i 2 inne dziewczyny zaczęli mnie prowadzić dalej. Dotarłam do bardzo ,ale to bardzo dużego budynku który wyglądał jak twierdza, chociaż nie do końca mi to przypominało taki budynek typowo ze średniowiecza.
Dalej nie szłam bo tych trzech nastolatków pociągnęło mnie do siebie po czym kazali klękać. Na początku stawiałam opór, ale jeden z nich przyłożył mi sztylet do gardła i kazał uklęknąć póki życie mi miłe. Poddałam się i padłam na ziemie.
Kiedy drzwi tego wielkiego budynku się otwarły wyszedł z nich wysoki, dość umięśniony chłopak o płowej czuprynie i w pełnej        ,,zbroi’’ która wyglądała nie jak ta w której kiedyś chodzili rycerze. Podszedł do mnie i zaczął mi się podejrzliwie przyglądać…
Po chwili zamarł…

Ja również byłam zdekoncentrowana patrząc na niego bo wydawało mi się że go znam.
W końcu ten chłopak z drżącym głosem powiedział:
- Emily... to ty?!- ze łzami w oczach wypowiedział moje imię

Nagle do mnie dotarło… To był mój brat – ETHAN ! Mój zaginiony brat, którego nie widziałam od 7 lat!






OD AUTORKI
I tak oto jest 1 rozdział! :D Jeżeli wam się spodobało proszę o opinie w komentarzach. Będę wam za to bardzo wdzięczna. Chciałam też podziękować dwóm osobą które nakłoniły mnie na założenie tego bloga.
WIELKIE DZIĘKI dziewczyny! W zamian chciałam serdecznie polecić ich blogi  http://youaremypronces.blogspot.com/  i http://witaj-w-asgardzie.blogspot.com/ .
 
A tu tak na dodatek muzyka w sam raz do tego rozdziału:



4 komentarze:

  1. Oł je..... 1 rozdział.... *danci makarene*... Super, super, super !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku *.* Jak mi się ten twój blog podoba ^^
    Fabuła jest świetna, akcja tak samo.
    Nie no.. aż mi słów zabrakło *.*
    CZEKAM NA KOLEJNY :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Szermuś boskie to jest!😍

    OdpowiedzUsuń