piątek, 12 grudnia 2014

Rozdział 3



Po całym zebraniu i rozmowie z Ethanem, zaczęłam rozmyślać jak będzie wyglądał mój pobyt  tutaj. Na razie jednak poszłam znaleźć swoje miejsce .Dotarłam do wyznaczonego dla mnie domku i od razu po wejściu zatkało mnie. Z pozoru myślałam że to będzie zwykły domek , taki jak na koloniach, ale grubo się myliłam. Owszem może było tutaj łóżko, łazienka, biurko, szafy itp. Ale to wszystko wydawało się takie jakby projektowała je jakaś stacja kosmiczno- naukowa. Były tu nowoczesne sprzęty, broń, szafa z nieco innymi ubraniami niż takie w które ubierają się amerykanie, ściany zmieniały kolor i tło, mnóstwo książek na różne tematy ( co bardzo mi się spodobało ) pełno map i innych planów , nawet lodówka z już gotowym posiłkiem.  Nie mogłam się na to napatrzeć. Kiedy to wszystko zbudowano i kto to zbudował ?  Chciałam móc się rzucić na łóżko i zasnąć, jednak gdy popatrzyłam na siebie w lustrze prawie się nie poznałam. Nie dość że byłam cała brudna, poraniona gdzieniegdzie chociaż zaczęło mi to już znikać to jeszcze moje ubrania były potargane. Poszłam  więc się odświeżyć, a gdy wróciłam przebrałam się w t-shirt który wyglądał jak by był zrobiony z  metalu i skóry węża i dresowe spodnie ( one na pozór wyglądały normalnie ).  Ułożyłam się wygodnie na łóżku i już chciałam zasnąć, gdy ktoś zapukał do drzwi.
- Proszę- powiedziałam spokojnie
W drzwiach stanął Ethan, trzymając w ręku mój łuk i kołczan ze strzałami.
- Chciałem zobaczyć jak się trzymasz i oddać ci łuk.
- Ogółem jest ok.
Usiadł obok mnie na łóżku i kontynuował rozmowę:
- Pewnie nie tak sobie to wyobrażałaś?
- No nie.
- Przyzwyczaisz się
- Tsa.. ale chwila to ja tu zostanę za zawsze?
- No na razie to tak
- O nie nie nie . Rodzice na mnie czekają, mam szkołę, jak ty to sobie wyobrażasz? Tak po prostu mam tu zostać?
- Emily teraz już wiesz co jest grane, nie jesteś taka jak reszta, Jesteś inna, los zdecydował żebyś się tu znalazła.
- Ale… rodzice…
- Oni muszą się z tym pogodzić. Może jak skończy się to przez co nasz obóz przechodzi to  wrócimy do domu.
- Wierzysz w to ?
- … Tak
- Ok…
- Dobra nie będę ci przeszkadzał. Wyśpij się, jutro czeka cie ciężki dzień.
- Nie wiem czy mam się z tego cieszyć czy nie
Ethan zaśmiał się , przytulił mnie i wyszedł. Ja wtuliłam się w poduszkę. Kiedy oczy zaczęły mi się same zamykać .. zasnęłam. 
Lecz pojawił się sen …
Szłam  ciemnym korytarzem,a z daleka słychać było podejrzane odgłosy. Podeszłam jak najbliżej, żeby móc się im przysłuchać. Nagle włosy stanęły mi dęba kiedy usłyszałam to :
- Ich siły słabną, czemu nie atakujemy ?
- Uspokój się  Sergiuszu ! Nasza armia jeszcze nie jest pełna żeby zaatakować. Dopiero w dzień przesilenia , podczas zaćmienia księżyca.
- Ale Askarze!. Pojawiła się u nich dziewczyna. Bardzo niebezpieczna jest dla nas. Trzeba temu zaradzić.
- Wstrzymaj się z tym mój drogi. Mam swój plan i żadna dziewczyna nam w nim nie przeszkodzi.
- Jak chcesz panie. Tylko oni będą szukać pomocy u  swoich sojuszników z Nowego Yorku i całej tej dzieciarni. Co jeżeli im się uda ?
- Przestań albo rzucę cię na pożarcie mojemu smokowi !!!!
 I znajdę sobie kogoś bardziej kompetentnego.
- Wybacz mi o niepokonany, nie chciałem
- Mam nadzieje...
W śnie nie mogłam ich zobaczyć dokładnie, lecz ujrzałam tylko to że ten mężczyzna który prawdopodobnie był władcą zamienił się w cień i zniknął. Zaczęłam się wycofywać ale ktoś złapał mnie za gardło i zaczął dusić…
I  w tym momencie obudziłam się z krzykiem. Miałam tylko nadzieje że nikogo nie obudził mój  wrzask. Byłam przestraszona ponieważ w 90% moje sny to przepowiednie. Te 10% to noce bez snów.Jeszcze gorszy okazał się fakt iż tą dziewczyną o której mówili prawdopodobnie byłam ja!
Była 3 w nocy, ale ja nie potrafiłam zasnąć. Zaczęłam chodzić po pokoju. W końcu znudziło mi się to usiadłam na jednym fotelu który sam się przemieszczał, wzięłam jedną książkę z półki i zaczęłam czytać. Tak mnie to wciągnęło że  czytałam to do 5 nad ranem. Potem chyba odpłynęłam…


 

OD AUTORKI
I oto kolejny rozdział opublikowany i gotowy aby go czytać :D Mam nadzieje że nie jest tak źle. Wiem że pewnie rozdziały są krótkie, jeżeli coś to mogę pisać dłuższe, ale trzeba będzie na nie dłużej też i poczekać. Na razie jest ten tak więc proszę o szczere opinie na jego temat :)
Pozdrawiam Aleks :**

I jak to tradycją już jest kolejny rozdział i kolejna dawka muzyki, proszę bardzo:


 

1 komentarz:

  1. Mmmm *.*
    Czemu ty tak świetnie piszesz?!
    Nie no... szczerze to muszę powiedzieć że ten rozdział jest..
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    ŚWIETNY *.*

    OdpowiedzUsuń